    
|
|
|
 |
Strona Miejskiej Ligi Piłki Nożnej w Augustowie
|
|
|
TERMINARZ ROZGRYWEK RUNDY WIOSENNEJ SEZONU 2008/09
20 KWIETNIA (poniedziałek) – 19 KOLEJKA:
17.00 PERMANENTNI - GIGA 8-2
K.Kosowski 3, Konopelski 2, Czyżewski 2, Uradziński – Kotarski 2
17.50 STANEX – II LO 7-0
Jakimowicz 3, Miłowicki 2, Mrozicki , Głódź
18.40 FC SODOMA – ŚLEPSK 2-8
Warchoł, Mieczkowski – Krasko 5, Skowroński 2, Dyczewski
19.30 DREAM TEAM – ENERGETYCY 2-7
Świacki, Michniewicz – Czyżewski 4, Zalewski, Cemer, Sokołowski
Inaugurujący wiosenną rundę mecz Permanentnych z Gigą nie dostarczył tylu emocji, ilu oczekiwali licznie przybyli na stadion kibice. Przewaga wiceliderów nie podlegała dyskusji. Od początku do końca meczu kontrolowali oni przebieg wydarzeń na boisku, stąd wynik 8-2 jest sprawiedliwy. Na usprawiedliwienie zespołu Gigi można dodać, że wystąpiła ona bez swego nowego nabytku- Wiktora Filipowa,wieloletniego piłkarza augustowskiej Sparty.
Kolejny pojedynek, między liderem- Stanexem a II LO wyglądał podobnie. Młodzi licealiści, mimo ambitnej postawy, nie sprostali faworytowi. Wynik 7-0 oddaje wiernie to, co działo się na murawie.
Przedostatnie spotkanie wieczoru to mecz trzeciego w tabeli Ślepska z ligowym debiutantem, drużyną FC Sodoma, reprezentowaną przez młodzież z Tajna. Doświadczeni piłkarze Ślepska wygrali dość łatwo 8-2, ale prawdziwym brylancikiem tego meczu był gol zdobyty w trzeciej sekundzie drugiej połowy spotkania przez zawodnika FC Sodoma Mieczkowskiego, z połowy boiska, w samo okienko bramki strzeżonej przez jednego z najlepszych bramkarzy ligi Adama Wawiórko.
Ostatni, czwarty pojedynek to konfrontacja Energetyków z suwalskim Dream Teamem. Było to ciekawe, żywe spotkanie. Energetycy dość szybko objęli prowadzenie 3-0, jednak suwalczanie jeszcze przed przerwą zdołali strzelić dwie bramki. Druga połowa to mądra i ambitna gra ostatniej drużyny ligi, która konsekwentnie powiększała swą przewagę doprowadzając ostatecznie do wyniku 7-2.
22 KWIETNIA (środa) – 20 KOLEJKA:
WALECZNE SERCA – ACE 4-1
Sapkowski 3, Trocki - Borys
DARDOM – STRAŻ 4-2
Matysiewicz 2, Bondzio, Klepacki – Tułaziński, Roszkowski
STANEX – GIGA 11-0
Jakimowicz 5, Mrozicki 3, Głódź 2, Jasiński
FC SODOMA – PERMANENTNI 3-8
Sentkowski 2, Kunda - Konopelski 3, K.Kosowski, T. Kosowski, Czyżewski, Gościło, Szorc
Faworytem meczu Waleczne Serca- ACE, który inaugurował 20 kolejkę ligową, była ta pierwsza drużyna, i to ona, dość szybko, bo już w 4 minucie, zdobyła pierwszego gola. W pozostałej części pierwszej połowy meczu gra nieco wyrównała się, niemniej jednak na przerwę zawodnicy schodzili przy wyniku 2-1 dla Walecznych Serc. Początek drugiej części spotkania to odważniejsze ataki Serc, udokumentowane kolejnymi dwiema bramkami. Wynik 4-1 utrzymał się już do końca ostatniego gwizdka sędziego. Hattrickiem w tym spotkaniu popisał się Wojciech Sapkowski, najlepszy strzelec „Walecznych”, natomiast honorowe trafienie dla ACE uzyskał Borys.
Drugi mecz między Strażą Pożarną a Dardomem zapowiadał się jako „pojedynek wieczoru” i trzeba przyznać, że obie drużyny stanęły na wysokości zadania i dostarczyły licznie zebranym kibicom sporą dawkę emocji. Już na początku spotkania o dobry humor kibiców „mundurowych” zadbał ich obrońca Dariusz Tułaziński, zdobywając piękną bramkę. Radość strażaków nie trwała jednak długo, bo kilku minutach był już remis. Wydawało się, że po przewie obie ekipy nie będą podejmować ryzyka i zabezpieczą „tyły”. Stało się jednak inaczej, ponieważ zarówno Dardomowi jak i Straży zależało na strzeleniu kolejnych bramek. Stąd i mecz stał się żywszy: lekką przewagę uzyskali zawodnicy Dardom dokumentując ją bramkami numer 2 i 3. Kiedy 2 minuty przed końcem spotkania Roszkowski zdobył dla Strażaków kontaktową bramkę, na boisku zrobiło się niesamowicie gorąco. Presję ostatnich sekund meczu lepiej znieśli piłkarze Dardomu, którym „rzutem na tasmę” udało się strzelic czwartego gola. Wśród zwycięzców łupem bramkowym podzieli się: Matysiewicz (2), Bondzio i Klepacki.
Kolejna konfrontacja wieczoru- Stanex- Giga, miała tylko jednego faworyta, który zwycięstwem 11-0 potwierdził swą supremację nie tylko w tym meczu, ale również w całej lidze. Najskuteczniejszym piłkarzem Stanexu, zresztą nie po raz pierwszy, został Mieczysław Jakimowicz, zdobywca 5 bramek. Dzielnie sekundował mu Mrozicki, uzyskując hattricka.
W meczu Permanentni- FC Sodoma niespodzianką pachniało tylko w pierwszej w połowie, kiedy to wiceliderzy tabeli ligowej prowadzili 3-2. Młodzi, ale również ambitni, piłkarze z Tajna, w pierwszych czterech minutach drugiej połowy stracili 2 bramki i od tego czasu Permanentni posiadali pełną kontrolę nad poczynaniami zmęczonego przeciwnika, stąd wynik spotkania dość wysoki: 8-3. Trzeba przyznać, że FC Sodoma, która dołączyła do rozgrywek dopiero wiosną, wniosła do ligi wiele kolorytu i z pewnością do końca sezonu będzie walczyła o jak najlepsze miejsce wśród 12 startujących na Orliku drużyn.

27 KWIETNIA (poniedziałek) – 21 kolejka:
17.00 II LO - DREAM TEAM 8 - 4
Ostapowicz 5, Dąbrowski 3 – Czyżyk 2, Paciorkowski, Wysocki
17.50 WALECZNE SERCA - ŚLEPSK 4 - 4
Sapkowski 2, Łapiński, Biedulewicz – Drejer, Rułkowski, Sentkowski, Dyczewski
18.40 DARDOM - ENERGETYCY 4 - 2
Budowicz 2, Matysiewicz, Netter – Cemer 2
19.30 STRAŻ - ACE 7 - 0
Roszkowski 2, Olszewski 2, Szlejter, Sobolewski, Tułaziński
Pierwszy pojedynek 21 kolejki między II LO a suwalskim Dream Teamem (8-4), miał być okazją dla tej ostatniej drużyny do „odskoczenia” od dolnej strefy tabeli. Ambitni suwalczanie, mimo dość dużej liczby strzałów oddanych na bramkę przeciwnika, przez całe spotkanie razili nieskutecznością, czego nie można powiedzieć o licealistach, wśród których świetną formę strzelecką zaprezentował Tomasz Ostapowicz, zdobywając 5 bramek. Dzielnie mu asystował Radosław Dąbrowski, który dzięki 3 strzelonym golom jest aktualnym wiceliderem wśród najlepszych strzelców.
Kolejny mecz, między trzecią i czwartą drużyną w tabeli, czyli Ślepskiem a Walecznymi Sercami, zapowiadał się jako wydarzenie kolejki, i patrząc na to, co zaprezentowały obie drużyny na boisku, spełnił oczekiwania licznie przybyłych na stadion sympatyków piłki nożnej. Od pierwszych sekund spotkania do ofensywy ruszyli piłkarze Ślepska i po zaledwie 2 minutach prowadzili 1-0. Wynik meczu otworzył Drejer. Waleczne Serca, jak zresztą wskazuje nazwa zespołu, nie poddały się i po jednym z licznych ataków Mateuszowi Łapińskiemu udało się wyrównać. Mimo wysiłków obu drużyn wynik w pierwszej części spotkania nie zmienił się. Po zmianie stron boiska Waleczne Serca ruszyły na bramkę przeciwnika z prawdziwym animuszem i udało im się wyjść na prowadzenie 2-1. Odpowiedź Ślepska była jednak natychmiastowa- Rułkowski wyrównał stan meczu na 2-2. W tym momencie Waleczne Serca przeprowadziły kilka błyskotliwych, ładnie skonstruowanych akcji. Zawodnicy Ślepska, nie mogąc powstrzymać szybko grających Walecznych Serc, uciekali się do fauli, czego konsekwencją była 2 minutowa kara dla Grzegorza Sentkowskiego. Grając z przewagą jednego zawodnika Waleczne Serca, za sprawą Wojciecha Sapkowskiego, znów wyszły na prowadzenie 3-2. Po chwili Piotr Biedulewicz podwyższył wynik na 4-2, jednak doświadczona ekipa Ślepska po raz kolejny w tym meczu pokazała lwi pazur: walcząc ambitnie do końca i, być może stawiając już wszystko na jedną kartę, po strzale Sentkowskiego z rzutu wolnego oraz po uderzeniu głową Dyczewskiego z pola bramkowego, zdołała doprowadzić do remisu! Myliłby się jednak ten, kto uważałby, że taki wynik usatysfakcjonuje obie drużyny. Kiedy do końca meczu pozostawało około 4 minut, na bramkę to jednej, to drugiej ekipy sunęły atak za atakiem. Obie drużyny za wszelką cenę chciały wygrać, traktując ten mecz jako pojedynek „o sześć punktów”. W tej fazie meczu jeden zdobyty gol mógł sprawić, że któraś z ekip zgarnie całą pulę, i choć mogło jeszcze paść kilka bramek, wynik spotkania nie zmienił się. Remis z pewnością nie skrzywdził żadnej z drużyn, również poziom sportowy zawodów był wysoki, co przyznał także sędzia Antoni Kolasiński.
Dwa pozostałe mecze nie przyniosły tylu emocji, jednak po raz kolejny trzeba odnotować ambitną postawę drużyny Energetyków, która w pewnym momencie przegrywając już 0-3 z Dardomem zdołała zmniejszyć wynik spotkania na 2-3. W tym momencie „ocknęła się” ekipa Dardomu, której zależało na strzelaniu kolejnych bramek. Niestety dla niej, w drużynie Energetyków stał na bramce Mirosław Nikiforow, który kilka razy uchronił swój zespół od wysokiej porażki. W pozostałej części spotkania skapitulował tylko raz, stąd wywalczone przez Dardom zwycięstwo 4-2 w pełni ucieszyło sympatyków „budowlanej” drużyny. Wśród zwycięzców łupem bramkowym podzieli się: Budowicz (2), Matysiewicz i Netter, a dla Energetyków wszystkie trafienia uzyskał Cemer.
Ostatni mecz kolejki, między Strażą Pożarną a ACE (7-0) nie dostarczył już tylu emocji, co pozostałe spotkania. Od pierwszego gwizdka sędziego strażacy ruszyli do zdecydowanych ataków i po kilkunastu minutach prowadzili 4-0. W kolejnych minutach zwiększali swą przewagę dokumentując ją następnymi bramkami: po dwie uzyskali Roszkowski i Olszewski, a po jednej Sobolewski, Szlejter i Tułaziński. Drużyna młodzieży z Augustowskiego Centrum Edukacyjnego, nie posiadając zmienników, nie miała argumentów do walki z „mundurowymi”, a szkoda, bo w jesiennych meczach urwała ona kilka punktów dobrym drużynom, jak choćby Straży, remisując 2-2, czy pokonując 4-3 licealistów z II LO lub Dardom 5-3.

29 KWIETNIA (środa) – 22 kolejka:
17.00 FC SODOMA - GIGA 3 - 2
Centkowski 2, Warchoł – W.Filipow 2
17.50 DREAM TEAM - STANEX
Mecz nie odbył się, zweryfikowany jako walkower dla Stanexu
18.40 WALECZNE SERCA - PERMANENTNI 3 - 2
Zalewski 2, T.Sobolewski – Fitrzyk, K.Kosowski
19.30 DARDOM – II LO 4 - 2
Klepacki, Szczerba, Budowicz, Milanowski – Dąbrowski, Ostapowicz
Pierwszy mecz wieczoru to spotkanie dwóch drużyn zajmujących miejsca z dolnej części tabeli, czyli FC Sodomy i Gigi. Mecz od początku był wyrównany z lekką przewagą młodzieży z Tajna, którą udokumentowała 2 zdobytymi bramkami. Przy stanie 2-0, za zagranie w polu karnym ręką przez zawodnika Gigi, sędzia podyktował przeciw niej rzut karny, jednak świetną interwencją popisał się bramkarz Gigi Krzysztof Zysko. Również w pozostałej części meczu jego sprzymierzeńcem była poprzeczka, na której zatrzymał się jeden ze strzałów zawodników Tajna. Ambitnie walczący zawodnicy Gigi, za sprawą Wiktora Filipowa, zdobyli gola kontaktowego i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej połowie twardo grająca FC Sodoma ponownie zaatakowała i uzyskała trzecie trafienie. Piłkarze Gigi po raz kolejny zerwali się do odrabiania strat i w ostatniej minucie meczu przyniosło to efekt w postaci drugiego gola, którego znów zdobył Filipow. Dla zwycięzców bramki strzelali Centkowski- dwie i Warchoł.
Pojedynkiem kolejki miał być mecz między wiceliderem-Permanentnymi, a drużyną aspirującą do podium, czyli Walecznymi Sercami. Miłośnicy futbolu z pewnością opuszczali stadion usatysfakcjonowani zarówno poziomem spotkania, jak i jego dramaturgią. Początek konfrontacji to uważna gra obu drużyn, nie ryzykujących utraty bramki w tak wczesnej fazie meczu. Pierwszych 6-7 minut to kilka groźnych strzałów Permanentnych i odpowiedź Walecznych Serc w postaci szybkich i zdecydowanych kontr. Podczas jednej z nich sam na sam z bramkarzem wicelidera- Marcinem Szorcem, znalazł się Mateusz Łapiński, ale strzelił ponad bramką. Zresztą już parę chwil wcześniej w ogromnym zamieszaniu pod własną bramką Permanentni wybili piłkę dwukrotnie zmierzającą do swojej bramki, jednak po kilku minutach, po dośrodkowaniu piłki prawą stroną boiska i nieporozumieniu obrońców Walecznych Serc, objęli prowadzenie 1-0. Strzelcem bramki był Fitrzyk. Na odpowiedź „Walecznych” nie trzeba było długo czekać, bo niebawem, po uderzeniu piłki głową i przelobowaniu bramkarza Permanentnych, do remisu doprowadził Zalewski. Wyrównująca bramka jeszcze bardziej mobilizująco podziałała na Waleczne Serca, które uparcie dążyły do zdobycia kolejnych goli. Niestety dla nich, po jednej z kontr, napastnik Permanentnych Krzysztof Kosowski, kolejny raz zdołał wyprowadzić swą drużyną na prowadzenie, tym razem 2-1. Także i ta bramka nie wpłynęła destrukcyjnie na poczynania i wolę walki Walecznych Serc, konsekwentnie dążących do wyrównania. Doświadczona ekipa Permanentnych starała się grać głównie długie piłki, licząc na skuteczność swego najszybszego napastnika Krzysztofa Kosowskiego i obdarzonego potężnym uderzeniem Tomasza Konopelskiego. Taka taktyka nie przyniosła jednak spodziewanego przez nich rezultatu, ponieważ kilka minut przed przerwą, świetnym podaniem „ w uliczkę” do kolegi z zespołu Tomasza Sobolewskiego, popisał się Piotr Biedulewicz z Walecznych Serc. Sobolewskiemu, po „urwaniu się” obrońcy Permanentnych, nie pozostało nic innego, jak umieścić piłkę w siatce, co też ze spokojem uczynił. Dzięki wyrównującemu stan meczu trafieniu, można było żywić nadzieję, że po przerwie obie ekipy znów uraczą licznych kibiców dobrym futbolem i emocjami. I tak rzeczywiście stało się, choć początkowe minuty drugiej połowy to nieco spokojniejsza gra obu drużyn, bojących się utraty przypadkowego gola. Mimo że akcji bramkowych było nieco mniej niż w pierwszej połowie, to z pewnością imponowało poświęcenie i zaangażowanie obu drużyn, które zresztą kilka razy musiał studzić arbiter spotkania Antoni Kolasiński. W ciągu ostatnich 3-4 minut spotkania kilka razy groźnie na bramkę Permanentnych uderzały Waleczne Serca, między innymi doskonałej okazji nie wykorzystał Mariusz Zalewski, jednak ich rywale, starając się oddalić niebezpieczeństwo utraty gola, również potrafili zbliżyć się do bramki „Walecznych” strzeżonych przez Tomasza Krukowskiego i oddać kilka strzałów. Gdy do końca meczu pozostawało około 20 sekund na „strzał życia” zza pola karnego zdecydował się Mariusz Zalewski z Walecznych Serc i po jego uderzeniu piłka po raz trzeci zatrzepotała w siatce bramki Permanentnych.
Ostatni pojedynek 22 kolejki to mecz II LO i Dardomu, który w rundzie wiosennej odniósł komplet zwycięstw: po 4-2 pokonał Straż Pożarną i Energetyków. Również i w tym meczu wydawał się być faworytem, ponieważ dorobek licealistów był skromniejszy: pokonali oni co prawda w ostatnim meczu Dream Team 8-4, jednak wcześniej wysoko ulegli liderom, czyli Stanexowi 0-7. Początek spotkania to ataki Dardomu, które tylko z powodu braku ich dobrego wykończenia nie przyniosły efektu bramkowego. Licealiści starali się jak najczęściej przedostać pod bramkę przeciwnika, jednak nie posiadając zmienników na ławce rezerwowych, w ich grze można było zauważyć coraz większe zmęczenie i w związku z tym coraz mniej groźne ataki. Po jednej z kontr ambitnie pracujący na całym boisku Radosław Dąbrowski znalazł się sam na sam z bramkarzem „budowlanych” i otworzył wynik spotkania. Drużyna Dardomu przystąpiła w tym momencie do ofensywy i na efekty takiej gry nie trzeba było długo czekać: najpierw Klepacki a potem Szczerba zdobyli bramki, które przy prowadzeniu 2-1 pozwoliły „budowlanym” przystąpić do drugiej połowy z komfortem psychicznym. Kiedy Budowicz strzelił bramkę na 3-1, a Wojciech Milanowski podwyższył wynik spotkania na 4-1, licealiści jeszcze raz zerwali się do ataku. Na doprowadzenie do remisu zabrakło im co prawda sił i czasu, ale zdołali uzyskać drugą bramkę. Strzelcem gola został Tomasz Ostapowicz, który w rozgrywkach ligowych uzbierał ich już 16.
Mecz lidera, Stanexu, z Dream Teamem nie odbył się i został zweryfikowany jako walkower dla Stanexu.
4 MAJA (poniedziałek) – 23 kolejka:
17.00 STRAŻ - ŚLEPSK mecz został przełożony
17.50 ENERGETYCY - ACE 3 - 2
Czyżewski, Cemer, Dzikowski - Pilecki, Borkowski
18.40 DREAM TEAM - GIGA 7 - 5
Michniewicz 3, Bogdan 2, Czyżyk, Romanowski – W.Filipow 3, Kamiński, Bartoszewicz
19.30 WALECZNE SERCA – FC SODOMA 3 - 2
Biedulewicz 2, Maksymowicz – Warchoł 2
Pierwszy mecz 23 kolejki zaplanowany jako pojedynek między Strażą Pożarną a Ślepskiem nie odbył się z racji obchodzonego właśnie 4 maja dnia Strażaka. Nowy termin spotkania zostanie ogłoszony przez organizatorów w najbliższych dniach.
Inaugurację kolejki rozpoczęli więc piłkarze coraz lepiej spisujących się Energetyków i ACE. Od pierwszego gwizdka sędziego spotkanie było bardzo wyrównane z niewielką wszakże liczbą strzałów na bramkę. Po zaciętym pojedynku zwyciężyli Energetycy 3-2, wśród których bramki zdobywali: najskuteczniejszy strzelec zespołu Czyżewski, prezentujący dobrą wiosenną skuteczność Cemer oraz Dzikowski, a dla pokonanych Pilecki i Borkowski.
Kolejny mecz rozegrany tego dnia to spotkanie Gigi i suwalskiego Dream Teamu, który zapowiadał walkę o miejsce wyższe niż dotychczas zajmowane w lidze, czyli dziewiąte. I rzeczywiście, „drużyna marzeń” od samego początku konfrontacji zdecydowanie zaatakowała, popisując się niezwykłą skutecznością i deprymując nieco ambitnych „Gigantów”. Po kilku minutach wynik brzmiał 4-1 dla suwalczan, którzy już do końca spotkania kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, prowadząc nawet w pewnym momencie 5-1. „Pierwsze skrzypce” wśród nich grał przede wszystkim Patryk Michniewicz, zdobywając 3 bramki. Takim samym wyczynem popisał się w Gidze Wiktor Filipow, dla którego były to bramki numer 3, 4 i 5 w rozgrywkach ligowych. Cały mecz zakończył się zwycięstwem Dream Teamu 7-5.
Ostatni pojedynek wieczoru między Walecznymi Sercami a FC Sodoma miał faworyta w postaci tej pierwszej drużyny., opromienionej swym ostatnim zwycięskim horrorem z Permanentnymi. Początek spotkania wskazywał, że rzeczywiście odniesie ona przekonujące zwycięstwo, ponieważ po kilku minutach, po strzale Piotra Biedulewicza, prowadziła 1-0. Chwilę później Sodoma wyrównała. Riposta „Walecznych” była błyskawiczna: strzeli oni 2 kolejne bramki i prowadząc 3-1, pozwolili, by ambitna młodzież Tajna uzyskała bramkę kontaktową. Od tego momentu mecz stał się nerwowy, a sędzia kilkakrotnie musiał odsyłać piłkarzy Walecznych Serc poza linię boczną boiska. Ekipa Sodomy nie wykorzystała jednak kilku okazji bramkowych i mecz zakończył się zwycięstwem Walecznych Serc 3-2.

6 MAJA (środa) – 24 kolejka:
17.00 STANEX - DARDOM 5 - 3
Głódź 3, Jakimowicz, Miłowicki – Klepacki 2, Bondzio
17.50 PERMANENTNI - STRAŻ 2 - 0
M.Czyżewski 2
18.40 II LO - ACE 12 - 1
Ostapowicz 7, Dąbrowski 3, Tichanow 2 – Pilecki
19.30 ŚLEPSK - ENERGETYCY 7 - 2
Z.Drejer, Krasko, G.Drejer, Skowroński, Dyczewski, 2 samobóje – Dzikowski, Sokołowski
Padający deszcz i wiatr nie były sprzymierzeńcami piłkarzy, którzy wystąpili w 24 kolejce ligowej, tym bardziej warto podkreślić dobrą skuteczność zawodników większości drużyn.
W pierwszym meczu spotkał się lider rozgrywek- Stanex z rewelacją rundy wiosennej Dardomem, który wcześniej wygrał swoje wszystkie 3 mecze: ze Strażą Pożarną, Energetykami i II liceum Ogólnokształcącym. Faworyt spotkania od początku starał się przejąć inicjatywę i dzięki temu uzyskał kilkubramkową przewagę, ograniczając się następnie do kontrolowania poczynań przeciwnika. W końcowej fazie meczu Dardomowi udało się co prawda zmniejszyć nieco rozmiary porażki, ale zwycięstwo Stanexu było jak najbardziej zasłużone. Gole dla lidera strzelali Głódź 3, Jakimowicz i Miłowicki, a dla pokonanych Klepacki 2 i Bondzio.
Kolejny pojedynek, między Strażą Pożarną a Permanentnymi, był, podobnie jak ich jesienne spotkanie zakończone remisem 3-3, bardzo wyrównany. Więcej determinacji mieli w tym dniu jednak piłkarze wicelidera, którzy po dwóch trafieniach Czyżewskiego odnieśli zwycięstwo 2-0.
Trzeci mecz to miły dla oka pojedynek młodzieży z II LO i ACE. Licealiści, którzy w rundzie jesiennej przegrali z ACE 3-4, tracąc ostatnią bramkę z rzutu karnego w końcowych sekundach meczu, tym razem wzięli na nich solidny rewanż wygrywając 12-1. Bohaterem spotkania był Tomasz Ostapowicz, który zdobył aż 7 goli i pobił dotychczasowy rekord strzelecki w jednym meczu. Dotychczasowy należał ex aequo do jego kolegi z zespołu Radosława Dąbrowskiego, Krzysztofa Kosowskiego z Permanentnych, Wojciecha Sapkowskiego z Walecznych Serc i Andrzeja Sobolewskiego ze Straży Pożarnej, którzy jesienią w jednym meczu strzelili 6 bramek. Pozostaje żywić nadzieję, że Ostapowicz w kolejnych pojedynkach utrzyma swą skuteczność i włączy się do walki o koronę Króla Strzelców.
Ostatnia konfrontacja, między Energetykami a Ślepskiem, rozpoczęła się podczas burzy gradowej, tym bardziej więc cieszy ilość zdobytych bramek w tym meczu. Pojedynek w początkowej fazie był wyrównany, niemniej jednak z upływem minut zaznaczyła się przewaga faworyta- Ślepska, który utrzymał ją już do końcowego gwizdka. Energetycy, mimo że stracili 2 bramki po strzałach samobójczych, starali się zniwelować straty, ale, niestety dla nich, bez powodzenia.
11 MAJA (poniedziałek) – 25 kolejka:
17.00 WALECZNE SERCA - GIGA 10 - 2
Łapiński 3, Sapkowski 2, Trocki 2, Biedulewicz 2, Maksymowicz – W.Filipow, Jabłoński
17.50 DARDOM – DREAM TEAM 2 - 3
Matysiewicz, Netter – Wasilewski 2, Waszkiewicz
18.40 STRAŻ – FC SODOMA 2 - 6
Sobolewski, Bukrejewski – Mieczkowski 3, Sentkowski 2, Stankiewicz
19.30 ACE - STANEX 1 - 10
Waluś – Jakimowicz 5, Mrozicki 2, Miłowicki 2, Głódź
Pierwszy gwizdek sędziego podczas 25 kolejki spotkań usłyszeli piłkarze Walecznych Serc i Gigi, która po ostatnim, wyrównanym i wyczerpującym, choć przegranym, meczu z Dream Teamem liczyła na równie dobrą skuteczność swych zawodników. Niestety dla nich, Waleczne Serca, również przystąpiły do meczu skoncentrowane starając się narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Wynik spotkania już w 3 minucie otworzył Piotr Biedulewicz, jednak po chwili wyrównała „gwiazda” Gigi Wiktor Filipow. Po kilkunastu minutach wynik brzmiał 2-1 dla Serc, a ostatnie 7-8 minut pierwszej połowy to ich strzelecka kanonada, zakończona wynikiem 5-1. Architektem tego wyniku, oprócz Biedulewicza, był Mateusz Łapiński. Po przerwie Waleczne Serca nie zwalniały tempa, czego ukoronowaniem były kolejne bramki zdobywane między innymi przez Łukasza Trockiego, Wojciecha Sapkowskiego i Marcina Maksymowicza. „Gigantów” stać było jeszcze na strzelenie jednej bramki, stąd mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Walecznych Serc 10-2.
W kolejnym meczu na plac boju wyszły drużyny Dream Teamu i Dardomu, liczącego, po ostatniej porażce ze Stanexem, na punkty w meczu z ambitnymi suwalczami. Początek spotkania zdawał się potwierdzać, że wcześniejsze doskonałe występy Dardomu nie były dziełem przypadku. Dość szybko objął on prowadzenie 2-0, a w jego szeregach brylowali Budowicz i Matysiewicz. Suwalczanie nie rezygnowali jednak z odniesienia korzystniejszego rezultatu, dzięki temu bramkarz Dardomu Mieczysław Potapowicz kilka razy musiał popisywać się swymi, doskonałymi zresztą, interwencjami. Przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą połowę i zapraszającym piłkarzy na krótki i zasłużony odpoczynek, skapitulował tylko raz. Po zmianie stron boiska Dream Team przystąpił do wzmożonej ofensywy, dzięki czemu mecz nabrał jeszcze większych rumieńców. Nie była to jednak tylko zasługa suwalczan- Michniewicza, Waszkiewicza, Swiackiego i Wasilewskiego, ale także bramkarza Dardomu, który klikakrotnie uchronił swój zespół od straty gola. W tej fazie meczu imponowała nie tylko forma Potapowicza, ale przede wszystkim tempo spotkania i szybkość przeprowadzania akcji zarówno jednej jak i drugiej drużyny. Po jednej z nich suwalczanom udało się zdobyć bramkę wyrównującą. Dardom nie pozostał jednak dłużny przeciwnikom i przeprowadził kilka groźnych kontr. Kiedy do końca meczu pozostało około 3 minut suwalczanie zdobyli trzeciego gola, który okazał się strzałem przesądzającym wynik spotkania. Ekipa Dardomu musiała więc po raz drugi z rzędu przełknąć gorycz porażki, natomiast Dream Team, zgodnie z zapowiedziami, pnie się w górę tabeli prezentując coraz lepszy i skuteczniejszy futbol.
Trzeci mecz kolejki to konfrontacja Straży Pożarnej i coraz pewniej poczynającej sobie w rozgrywkach ligowych FC Sodomą. Młodzi piłkarze z Tajna od pierwszego gwizdka sędziego, Jarosława Radzio przeszli do ofensywy, a ponieważ młodość, wybieganie, szybkość i zaangażowanie poparli dobrymi umiejętnościami piłkarskimi, w pierwszej części spotkania uzyskali nad strażakami wyraźną przewagę. Wynik 4-0 do przerwy w pełni oddaje to, co działo się na murawie tej fazie meczu, a przyznać trzeba, że przy odrobinie szczęścia mógł być nawet nieco wyższy dla Sodomy. Po przerwie strażacy poderwali się do walki i przez kilka pierwszych minut przejęli inicjatywę, konstruując kilka ładnych akcji. Po jednej z nich strzelili swa pierwszą bramkę w tym meczu, a następnie zachęceni takim obrotem sprawy zaatakowali jeszcze odważniej. Rozgrywającym i jednocześnie egzekutorem starał się tu być Andrzej Sobolewski. Ambitni „mundurowi” niebawem uzyskali jeszcze jedno trafienie, ale Sodoma w końcowych minutach pogrążyła zmęczonego przeciwnika aplikując mu kolejne 2 bramki. Mecz skończył się zasłużonym zwycięstwem Tajna 6-2.
Również ostatni mecz wieczoru między liderem- Stanexem, a najsłabiej spisującą się drużyną w rundzie wiosennej- ACE, od początku do końca miał jednego faworyta. Wynik 10-1 to chyba „najniższy wymiar kary”, jaki młodzieży ACE wymierzył jeden z głównych pretendentów do tytułu Mistrza Augustowa, zespół Stanexu. Połowę bramek dla zwycięskiej drużyny strzelił Mieczysław Jakimowicz, aktualny lider najlepszych snajperów.

13 MAJA (środa) – 26 kolejka:
17.00 ENERGETYCY - PERMANENTNI 1 - 12
G.Czyżewski - Konopelski 5, K.Kosowski 2, Dzierdzikowski 2, Fitrzyk, M.Czyżewski, bramka samobójcza
17.50 ŚLEPSK – II LO 8 - 3
Sentkowski 2, Dzieniszewski 2, Krasko 2, G.Drejer, Dyczewski - Ostapowicz 2, Dąbrowski
18.40 DARDOM - GIGA 6 - 5
Matysiewicz 3, Budowicz, Bondzio, Klepacki - W. Filipow 3, Kamiński 2
19.30 STRAŻ – WALECZNE SRECA 1 - 7
Roszkowski - Biedulewicz 4, Sapkowski 2, Zalewski 1
Niewiele słów trzeba do opisania meczu rozpoczynającego tę kolejkę ligowych zmagań, ponieważ od początku do końca meczu faworyt, czyli Permanentni, miał zdecydowaną przewagę nad Energetykami. Stąd wynik 12-1 mówi wszystko. Energetycy, którzy początek rundy wiosennej mieli bardzo udany, pokonując między innymi Dream Team, teraz doznali lekkiej zadyszki, choć walka z wiceliderem do łatwych nie należy. Wśród zwycięzców wyróżnił się Tomasz Konopelski, strzelec 5 bramek.
Drugi mecz, między Ślepskiem a II LO (8-3) dostarczył więcej emocji, choć szkoda że tylko w pierwszej połowie. W drugiej części spotkania doświadczeni zawodnicy Ślepska „urwali się” młodzieży i przewagę bramkową utrzymali już do końcowego gwizdka.
W kolejnym meczu zagrała Giga z Dardomem, który po porażce kolejkę wcześniej z Dream Teamem pałał żądzą zdobywania punktów. Początek spotkania potwierdził ambicje „budowlanych”, którzy dość szybko objęli prowadzenie 4-1. Wtedy jednak prawdziwego zrywu dokonała Giga, zdobywając bramkę i ambitnie walcząc o kolejne. Mecz stał się bardzo wyrównany, toczył się „cios za cios”. Ofensywna gra obu zespołów zaowocowała dużą ilością strzelonych bramek. Wygrał Dardom 6-5, choć w ostatnich minutach piłkarze Gigi byli bliscy wyrównania.
Ostatni mecz, Straży Pożarnej i Walecznych Serc, miał jednostronny przebieg, a wynik 7-1 dla „Walecznych” jest jak najbardziej sprawiedliwy. Od początku meczu przejęli oni inicjatywę, konstruując szybkie akcje, którym brakowało odrobiny precyzji. Niemniej jednak po kilkunastu minutach wynik brzmiał 3-0. Tak też zakończyła się pierwsza połowa. Od początku drugiej części meczu Straż zaatakowała bardzo odważnie, jednak jej poczynaniom brakowało wykończenia. Waleczne Serca szybko opanowały sytuację przeprowadzając co chwilę bardzo groźne akcje i zwiększając przewagę bramkową nad coraz bardziej zmęczonym przeciwnikiem. W ostatniej minucie spotkania strażakom udało się zdobyć honorowego gola, dzięki czemu mogli schodzić z boiska nieco uśmiechnięci.
18 MAJA (poniedziałek) – 27 kolejka:
17.00 ACE – DREAM TEAM 3 - 4
Waluś 2, Góra – Czyżyk 3, Skindziel
17.50 ENERGETYCY – FC SODOMA 2 - 6
Cemer, Czyżewski – A. Sentkowski 3, Mieczkowski, Wysocki, Warchoł
18.40 ŚLEPSK - STANEX
Mecz został przełożony
19.30 II LO - PERMANENTNI 1 - 6
Wasilewski – M. Czyżewski 3, K. Kosowski, Konopelski, Fitrzyk
O godzinie 17 na plac boju wyszły ekipy ACE i grającego coraz lepiej Dream Teamu, który coraz odważniej poczyna sobie w ligowych zmaganiach i pnie się w górę tabeli. Ten mecz potwierdził dominację suwalczan, choć ich zwycięstwo 4-3 nad młodzieżą ACE nie było spacerkiem. Mecz był wyrównany, niemniej jednak wynik spotkania sprawiedliwy.
W drugim meczu FC Sodoma pewnie pokonała Energetyków 6-2 będąc drużyną dojrzalszą, a przede wszystkim bardziej zgraną. Kolejny świetny mecz w ich barwach rozegrał A. Sentkowski popisując się hattrickiem. Energetycy zdołali odpowiedzieć trafieniami Cemera i niezawodnego Grzegorza Czyżewskiego.
Ostatnią konfrontacją było spotkanie Permanentnych z II LO. Młodzi i ambitni piłkarze liceum, mimo że przegrywali już 0-2 w pierwszej części spotkania, uzyskali jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową. Po zmianie stron boiska Permanentni przystąpili do ofensywy, czego efektem były kolejne gole. W miarę upływu czasu uwidaczniała się ich przewaga nad zmęczonym przeciwnikiem, i mimo że Konopelski i Kosowski nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji, liczba strzelonych bramek przez Permanentnych wzrastała. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 6-1 dla faworytów.
Mecz między Stanexem a Ślepskiem został przełożony na termin późniejszy.

20 MAJA (środa) – 28 kolejka:
17.00 STRAŻ - GIGA 5 - 6
Czyżewski 2, Prawdzik 2, Górski – W. Filipow 5, Kamiński
17.50 ACE - DARDOM 5 - 9
Góra 3, Karpio, Waluś – Matysiewicz 3, Budowicz 3, Bondzio 2, Klepacki
18.40 ENERGETYCY – WALECZNE SERCA 3 - 8
G. Czyżewski 2, Cemer – Sapkowski 2, Łapiński 2, Lech, Talkowski, P. Filipow, Biedulewicz
19.30 ŚLEPSK – DREAM TEAM 7 - 3
Skowroński 2, Żukowski 2, Dzieniszewski, Krasko, G. Drejer – Dwojewski, Romanowski, Bogdan
Mecz zaległy: ŚLEPSK – STRAŻ 3 - 3
Dyczewski, G. Drejer, Z. Drejer – A. Sobolewski 2, Prawdzik
Mecz między Gigą a Strażą Pożarną miał być dla tej pierwszej ekipy rewanżem za dotkliwą porażkę jesienią 2-10. Trzeba przyznać, że dostarczył spodziewanych emocji i trzymał w napięciu do końcowego gwizdka sędziego, toczył się bowiem cios za cios. Jednobramkową przewagę przez prawie cały mecz utrzymywali piłkarze Straży Pożarnej, ale Gidze udawało się wyrównywać. Bohaterem spotkania po raz kolejny został Wiktor Filipow, który tym razem strzelił 5 bramek dla Gigi. Nowy, wiosenny nabytek tej drużyny ma swoim koncie już 14 zdobytych bramek. Kilka minut przed końcem spotkania „Giganci” wyszli na prowadzenie 6-5 i utrzymali je do końca, choć ostatnie minuty grali w osłabieniu z powodu kary wymierzonej przez sędziego zawodów jednemu z ich piłkarzy.
Kolejny mecz, Dardom - ACE, nie przyniósł tylu emocji, co wcześniejszy pojedynek, ale padło w nim za to, ku zadowoleniu licznych kibiców, wiele bramek. Przewaga „Budowlanych” nie była aż tak bardzo widoczna jak sugerowałby to wynik 9-5. Uwidoczniła się dopiero w końcowej fazie meczu, kiedy przeciwnik popełnił kilka błędów, wynikających przede wszystkim ze zmęczenia. Kolejny mecz młodzieży Augustowskiego Centrum Edukacyjnego z coraz lepiej spisująca się drużyną Gigi (25 maja), będzie dla obu ekip „meczem o 6 punktów”, więc emocji w tym meczu nie powinno zabraknąć.
Nie zabrakło ich także w następnym spotkaniu popołudnia, choć niestety, tylko w pierwszej połowie, w którym grały Waleczne Serca, pretendujące do miejsca na podium, i Energetycy. Wynik 8 –3 dla „Walecznych” potwierdza ich dominację na boisku.
W ostatnim pojedynku Ślepsk pokonał Dream Team 7-3. Młodzi suwalczanie jednak skóry tanio nie sprzedali, walcząc ambitnie przeciw faworytom cały mecz. Ozdobą konfrontacji był gol strzelony bezpośrednio z rzutu rożnego przez Radosława Skowrońskiego, który być może nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o tytuł Króla Strzelców.

25 MAJA (poniedziałek) – 29 kolejka:
17.00 II LO – FC SODOMA 8 - 3
Stefanowski 3, Dąbrowski 3, Ostapowicz, Wasilewski – Stankiewicz 2, Mieczkowski
17.50 STANEX - PERMANENTNI 2 - 2
Głódź, Mrozicki – M.Czyżewski, bramka samobójcza
18.40 ACE - GIGA 3 - 4
Wasilewski, Jacewicz, bramka samobójcza – Stankiewicz 3, Kamiński
19.30 ENERGETYCY - STRAŻ 0 - 5
Prawdzik 2, Roszkowski, Górski, Klukowski
Mecz FC Sodomy i II Liceum nie dostarczył tylu emocji na ile liczyli kibice. Przewaga licealistów nie była aż tak wyraźna, jak sugeruje to wynik 8-3. Poczynaniom Sodomy zabrakło wykończenia akcji, natomiast II LO zaprezentowało świetną skuteczność strzelecką. W jej drużynie świetny mecz rozegrał Bartosz Stefanowski i Radosław Dąbrowski, którzy zdobyli po 3 bramki. Dzięki tym trafieniom Dąbrowski wciąż walczy o miano najskuteczniejszego zawodnika ligi.
Drugie spotkanie między liderem a wiceliderem nie należało do porywających spektakli. Obie ekipy skupiły się głównie na przeszkadzaniu w rozgrywaniu piłki przeciwnikom, stąd niewielka, biorąc pod uwagę klasę drużyn, ilość strzałów na bramkę. Pierwsza połowa to wyrównane spotkanie, bez wyraźnego wskazania na którąkolwiek ekipę. Druga połowa nie przyniosła również wielu emocji, choć przy prowadzeniu Stanexu 2-1 nieco więcej ochoty do gry przejawiali Permanentni, jednak i oni, gdy wyrównali na 2-2 około 15 minut przed końcem meczu, nie atakowali już tak odważnie. Ta faza meczu to uważna gra w obronie obu drużyn. Tylko czasem na nieco groźniejszy strzał odważyli się wiceliderzy, ale i oni z upływem czasu „odpuścili” Stanexowi. Tak więc spotkanie zakończyło się remisem 2-2.
Kolejny pojedynek, Gigi i ACE, mimo że stał na niższym poziomie sportowym, z pewnością był o wiele bardziej emocjonujący, a wynik ważył się praktycznie do ostatnich sekund.
Początek spotkania należał do Gigi, która dość szybko objęła prowadzenie 1-0, ale nie zadowoliła się skromnym prowadzeniem. Przeprowadzała odważne ataki, a po jednym z nich, dogodnej sytuacji do podwyższenia rezultatu nie wykorzystał jej kapitan Dariusz Sołtys. Również piłkarze ACE odpowiadali „pięknym za nadobne”, jednak tylko z powodu braku ich skuteczności nie doszło do wyrównania. Wynik 1-0 utrzymywał się bardzo długo, a kolejną bramkę znów zdobyła Giga. Odpowiedź młodzieży z ACE była jednak bardzo szybka, strzeliła ona gola kontaktowego i była bardzo bliska wyrównania. W tym momencie jednak Giga zadała kolejny cios ACE podwyższając wynik na 3-1. Zawodnicy ACE również i tym razem nie poddali się i strzelili kolejno 2 bramki, doprowadzając do remisu. Ostatnie 3 minuty meczu to nieustępliwe ataki Gigi, której wysiłki zwieńczył zwycięski gol Adama Stankiewicza, zdobyty 10 sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego.
Ostatni mecz, Straży Pożarnej i Energetyków, nie był taki ciekawy. Strażacy w pierwszej połowie zdobyli 5 bramek, nie tracąc żadnej, natomiast w drugiej części ograniczyli się do utrzymywania wyniku i kontroli boiskowych wydarzeń, dlatego też wynik spotkania nie zmienił się.

27 MAJA (środa) – 30 kolejka:
17.00 ŚLEPSK - DARDOM 6 - 5
Krasko 2, Dyczewski 2, Z. Drejer, G. Drejer – R. Lech 3, Matysiewicz, Klepacki
17.50 II LO – WALECZNE SERCA 3 - 7
Dąbrowski 3 – Sapkowski 4, Aleszczyk, T. Sobolewski, Zalewski
18.40 PERMANENTNI – DREAM TEAM 5 - 0
Konopelski 2, K. Kosowski, Fitrzyk, Waszczuk
19.30 STANEX – FC SODOMA
mecz został przełożony
Pierwszą konfrontację kolejki rozpoczęli piłkarze Dardomu i Ślepska, i to nie tylko przeciw sobie, ale także przeciw ulewie, która przeszła nad boiskiem i z pewnością nieco popsuła widowisko jeśli chodzi o płynność akcji i ich szybkość, ale za to emocje i dramaturgia wynagrodziły kibicom brzydką aurę. Od początku mecz był bardzo wyrównany, obie drużyny chciały odnieść zwycięstwo, aby do końca ligowych zmagań liczyć się w walce o jak najwyższą pozycję w tabeli. Nieco lepszy w pierwszej połowie był Dardom, który prowadził nawet 4-2, jednak ekipa Ślepska nie po raz pierwszy w trakcie ligowych meczów udowodniła, że walczy do samego końca w każdym meczu. Udało się jej doprowadzić do remisu 4-4, i mimo że po chwili straciła piątą bramkę, nie dała za wygraną i 2 minuty przed zakończeniem spotkania ponownie doprowadziła do remisu, a niespełna minutę przed końcowym gwizdkiem sędziego Krzysztof Dyczewski strzelił 6 bramkę dla Ślepska, dając mu upragnione 3 punkty.
Drużyny II LO i Walecznych Serc, które wyszły na boisko, by rozegrać kolejny mecz miały grały przy lepszej pogodzie i z pewnością ten fakt zaważył na dość szybkim tempie, w jakim było rozgrywane spotkanie. Waleczne Serca pierwsze strzeliły bramkę już na początku meczu, nie udało im się jednak „uciec” od rywala, ponieważ po chwili Radosław Dąbrowski z rzutu karnego wyrównał wynik spotkania. Waleczne Serca, posiadające w tym meczu szeroką kadrę, nie zmartwiły się takim obrotem sprawy i do końca pierwszej połowy posiadały inicjatywę, zwiększając przewagę bramkową. W drugiej części meczu, przy wyniku 5-2 dla „Walecznych”, Radosław Dąbrowski pięknym strzałem z rzutu wolnego zdobył trzecią bramkę dla licealistów, dając jeszcze nadzieję dla LO na uzyskanie gola kontaktowego. Niestety dla nich, Wojciech Sapkowski i Mariusz Zalewski zdobyli kolejne bramki dla „Serc” i mecz zakończył się wynikiem 7-3 dla faworytów.
Ostatni pojedynek- Permanentni- Dream Team zakończył się spodziewanym zwycięstwem wiceliderów 5-0, którzy dzięki temu zdetronizowali, przynajmniej na razie, dotychczasowego lidera, zespół Stanexu. Mecze, które pozostały do końca sezonu: Waleczne Serca – Stanex, Stanex – Ślepsk i Ślepsk – Permanentni z pewnością zadecydują o podziale miejsc w pierwszej czwórce.

1 CZERWCA (poniedziałek) – 31 kolejka:
17.00 ENERGETYCY - GIGA 1- 3
Zalewski – W. Filipow 3
17.50 ŚLEPSK - ACE 9 - 2
Skowroński 3, Krasko 2, G. Drejer 2, Z. Drejer, Dyczewski – Góra, Pilecki
18.40 II LO - STRAŻ 3 - 1
Dąbrowski, Ostapowicz, Borowski - Górski
19.30 PERMANENTNI – DARDOM 1 - 1
Konopelski - Matysiewicz
Już inauguracyjny mecz kolejki, Gigi i Energetyków, dawał nadzieję na wyrównany i zacięty pojedynek, ponieważ zagrały ze sobą drużyny z dołu tabeli, ambitnie walczące o jak najlepszą pozycję na zakończenie sezonu. Pojedynek rzeczywiście był wyrównany, choć z pewnością poziom sportowy do najwyższych nie należał. W drużynie Gigi pierwsze skrzypce kolejny raz zagrał Wiktor Filipow, który uzyskał hattricka, natomiast gola dla pokonanych strzelił Zalewski.
Drugi pojedynej, z racji przewagi Ślepska nad ACE, był mniej emocjonujący. Przewaga faworytów była widoczna stąd wynik konfrontacji 9-2 jest sprawiedliwy. Warto tu odnotować strzelone 3 bramki przez Radosława Skowrońskiego, który „obudził się” po kilku meczach bez zdobyczy bramkowej.
Przedostatni mecz II LO ze Strażą Pożarną przyniósł zwycięstwo licealistom 3-1, choć mecz był bardziej wyrównany, niż wskazuje na to wynik. Trzeba tu zwrócić uwagę na kolejną bramkę Radosława Dąbrowskiego z LO, który dzięki swoim 33 trafieniom umocnił się na fotelu lidera najlepszych strzelców.
Ostatni mecz- lidera, czyli Permanentnych i Dardomu, miał faworyta w postaci tej pierwszej drużyny, jednak Dardom kolejny raz podczas rundy wiosennej udowodnił, że jest najgroźniejszy dla najlepszych. Wynik 1-1 oddaje to, co działo się na murawie i z pewnością nie krzywdzi żadnej z drużyn. Straconych punktów mogą bardziej żałować Permanentni, którzy w ostatnich meczach grać będą jeszcze ze Ślepskiem. Ten mecz pokaże, która z tych dwóch drużyn powalczy o, co najmniej, wicemistrzostwo.

3 CZERWCA (środa) – 32 kolejka:
17.00 STANEX – WALECZNE SERCA 3 - 6
Mrozicki 3 – Sapkowski 3, Łapiński 2, Biedulewicz
17.50 FC SODOMA – DREAM TEAM 5 - 7
Warchoł 3, Mieczkowski, Stankiewicz – Michniewicz 4, Wasilewski 3
18.40 ŚLEPSK - GIGA 6 - 3
Krasko 3, Skowroński, G. Drejer, Dzieniszewski – W. Filipow 2, Chojecki
19.30 II LO - ENERGETYCY 5 - 2
Dąbrowski 3, Ostapowicz, Wasilewski – Cemer, Dzikowski
Punktualnie o godzinie 17 rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego podczas tej kolejki. Naprzeciw siebie stanęły drużyny Stanexu- niepokonanego w rozgrywkach ligowych, i Walecznych Serc, które nie zaznały smaku porażki w rundzie wiosennej. Mecz należał do tych z cyklu „o sześć punktów” i stał na dobrym poziomie sportowym, mimo że siąpiący „kapuśniaczek” nie ułatwiał zawodnikom obu drużyn gry. Szybciej do warunków panujących na boisku przystosowały się Waleczne Serca, które już w drugiej minucie otworzyły wynik spotkania. Taki obrót wydarzeń zmusił Stanex do odważniejszych ataków, które nie przynosiły jednak efektów bramkowych, ponieważ albo napastnicy Stanexu nie dochodzili do pozycji strzeleckich, albo doskonale bronił bramkarz Walecznych Serc Tomasz Krukowski. Po kilkunastu minutach było już 3-0 dla „Serc”, które po zmianie stron boiska nie zadowoliły się trzybramkowym prowadzeniem dążąc do zdobycia kolejnych bramek. Przy stanie 4-0 i kilku niewykorzystanych okazjach bramkowych przez „Walecznych”, doskonałą formę strzelecką zaprezentował Mrozicki ze Stanexu, który najpierw zdobył gola na 1-4 a następnie, przy stanie 1-5, strzelił 2 kolejne gole. Przedniej urody był gol zdobyty zza linii pola karnego oraz bezpośrednio z rzutu wolnego. W tym momencie Stanex dostał wiatru w żagle ambitnie dążąc do zdobycia kolejnych bramek. Taka taktyka, połączona z odważną, choć ryzykowną grą wysuniętego daleko w polu bramkarza Jerzego Kulika, została skarcona przez Mateusza Łapińskiego, który około 40 metrowym strzałem sprzed własnego pola karnego zdobył bramkę, która przypieczętowała zasłużone zwycięstwo Walecznych Serc.
Drugi pojedynek, między Sodomą a suwalskim Dream Teamem, był bardziej wyrównany, o czym świadczy końcowy wynik 7-5 dla suwalczan. Przy stanie 2-2 w pierwszej połowie 2 kolejne bramki zdobyli zawodnicy Dream Teamu i, mimo że Sodoma za każdym razem zdobywała bramkę kontaktową, to nie udało jej się doprowadzić do remisu. Świetną skuteczność w tym meczu zaprezentował Patryk Michniewicz z Dream Teamu, który dla zwycięskiej drużyny uzyskał aż 4 bramki.
W trzecim meczu spotkała się Giga, ambitnie walcząca o każdy ligowy punkt, i Ślepsk, mający realne szanse na wygranie ligi. Faworyci rozpoczęli mecz z animuszem i po kilkunastu minutach prowadzili 3-0, by następnie oddać inicjatywę „Gigantom”, którzy najpierw strzelili swą pierwszą bramkę w tym meczu, a następnie, grając w osłabieniu, za sprawą Wiktora Filipowa zdobyli drugą po pięknej, zespołowej akcji. Wynikiem 3-2 dla faworytów zakończyła się pierwsza połowa meczu. Druga odsłona to mądra gra Ślepska, który kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń aczkolwiek 5 i 6 bramkę zdobył dopiero w dwóch ostatnich minutach meczu. Wynik 6-3 dla Ślepska sprawił, że „wdrapał się” on na fotel lidera. Najtrudniejsze mecze, czyli ze Stanexem i Permanentnymi, ma on jednak dopiero przed sobą.
W ostatnim meczu II LO, po zwycięstwie nad Energetykami, zdobyło 3 punkty i wciąż liczy się w walce o 5 miejsce w lidze. Najlepszym zawodnikiem spotkania był zdobywca 3 bramek dla liceum Radosław Dąbrowski. Dzięki tym trafieniom umocnił się na pozycji lidera najskuteczniejszych strzelców. Walka między nim a Mieczysławem Jakimowiczem ze Stanexu, czy Wojciechem Sapkowskim z Walecznych Serc o snajperską koronę zapowiada się pasjonująco do końca rozgrywek, a przecież ostatniego słowa w walce o to trofeum nie powiedzieli zawodnicy Ślepska czy Permanentnych.

5 CZERWCA (piątek) – mecz zaległy:
19.30 STANEX - SODOMA 6 - 2
Jakimowicz 3, Głódź 2, Mrozicki - P.Sentkowski, Mieczkowski
8 CZERWCA (poniedziałek) – 33 kolejka:
17.00 PERMANENTNI - ACE 14 - 1
K.Kosowski 8, Konopelski 4, Fitrzyk 2 – Waluś
17.50 STANEX - STRAŻ 5 - 2
Jakimowicz 2, Głódź 2, Dziądziak – Roszkowski, Szlejter
18.40 FC SODOMA - DARDOM
mecz został przełożony.
19.30 DREAM TEAM - WALECZNE SERCA 1 - 8
Świacki – Biedulewicz 2, Zalewski 2, T.Sobolewski 2, Sapkowski, Trocki
Pierwszy mecz wieczoru przeszedł do historii jako jeden z wyższych wyników w lidze. Permanentni pokonali drużynę Augustowskiego Centrum Edukacyjnego 14-1. Bohaterem pojedynku był Krzysztof „Kosa” Kosowski, który strzelając 8 goli ustanowił nowy rekord w ilości bramek zdobytych w jednym meczu i ponownie włączył się do walki o tytuł najskuteczniejszego snajpera ligi. Przewaga Permanentnych od początku meczu była wyraźna, a zdobywane gole potwierdzały ich boiskową supremację.
Druga konfrontacja, Stanexu i Straży Pożarnej, przyniosła nieco więcej emocji, szczególnie dlatego, że strażacy w pewnym momencie prowadzili 1-0. Faworyt jednak nie zawiódł, doprowadzając do remisu, a następnie dokumentując swoją przewagę kolejnymi bramkami. Ostateczny wynik meczu to 5-2 dla Stanexu, dla którego 2 bramki zdobył Mieczysław Jakimowicz i wciąż jest na najlepszej drodze do powalczenia o tytuł Króla Strzelców.
Ostatni mecz wieczoru to pojedynek „Rycerzy wiosny”, czyli Walecznych Serc i suwalskiego Dream Teamu, który w rundzie rewanżowej spisuje się dużo lepiej niż jesienią. W meczu z „Sercami” nie miał jednak zbyt wiele do powiedzenia o czym świadczy końcowy wynik 8-1 dla faworytów. Przyznać wszakże trzeba, że, szczególnie na początku drugiej połowy meczu, kilka bardzo groźnych strzałów suwalczan wybronił goalkeeper Walecznych Serc Tomasz Krukowski.
Mecz między Dardomem a Sodomą został przełożony na 15 czerwca.

10 CZERWCA (środa) – 34 kolejka:
17.00 II LO - GIGA 3 - 3
Dąbrowski 2, Choroszewski – W. Filipow, A. Stankiewicz, Bartoszewicz
17.50 PERMANENTNI - ŚLEPSK 3 - 3
Konopelski, M. Czyżewski, K. Kosowski – Dyczewski, G. Drejer, Z. Drejer
18.40 STANEX - ENERGETYCY 10 - 1
Jakimowicz 6, Mrozicki 2, Głódź, Gulan – G. Czyżewski
19.30 FC SODOMA - ACE 2 - 2
Warchoł 2 – Pilecki, Korczyński
Przedostatnia kolejka ligowa już w pierwszym meczu dostarczyła wielu emocji. Spotkały się w nim Giga, walcząca o jak najlepszą pozycję w tabeli, i II LO, które wciąż liczyło, przy potknięciu Dardom, na 5 miejsce na zakończenie sezonu. Remis 3-3 sprawił, że Giga umocniła się na 9 miejscu, natomiast licealiści prawdopodobnie zajmą 6 miejsce.
Drugi pojedynek- Ślepska i Permanentnych (3-3) był bardzo wyrównany, choć to Ślepsk był bliższy zwycięstwa, kontrolując wynik, jednak kilka minut przed zakończeniem spotkania Krzysztof Kosowski „strzałem rozpaczy” uratował Permanentnym punkt. W ostatniej minucie meczu wybornej okazji na zapewnienie swej drużynie 3 punktów nie wykorzystał reżyser gry Ślepska Krzysztof Dyczewski.
W przedostanim meczu Stanex pewnie pokonał Energetyków 10-1, dzięki czemu zdobył tytuł Mistrza Ligi. Świetną formę strzelecką zaprezentował Jakimowicz, który potwierdził, że jest głównym kandydatem do zdobycia tytułu Króla Strzelców.
Ostatni mecz, Sodomy i ACE, zakończony remisem 2-2, nie wpłynął na zmianę miejsc tych drużyn w tabeli. Kibiców młodzieży Augustowskiego Centrum Edukacyjnego z pewnością ucieszyły pierwsze punkty zdobyte przez tę drużynę w rundzie wiosennej.

15 CZERWCA (poniedziałek) – 35 kolejka:
17.00 DREAM TEAM - STRAŻ 3 - 5
Konkolewski, Czyżyk, Baciom – A. Sobolewski 3, Czyżewski 2
17.50 WALECZNE SERCA - DARDOM 2 - 4
Zalewski 2 – Bondzio 2, Zawistowski, Budowicz
18:40 ŚLEPSK - STANEX 4 - 2
Krasko 2, Dzieniszewski, G. Drejer – Jakimowicz 2
FC SODOMA - DARDOM 3 - 0
Walkower
