Skontaktuj się z autorami strony

Strona Miejskiej Ligi Piłki Nożnej w Augustowie

15.06.2009r. Rozmowa z Krzysztofem Mieczkowskim, kapitanem drużyny FC Sodoma.




1) W Miejskiej Lidze Piłki Nożnej na augustowskim Orliku uczestniczycie od rundy wiosennej. Skąd pomysł, aby grać właśnie w grodzie nad Nettą? Boiska ze sztuczną nawierzchnią są przecież także w Rajgrodzie, czy w Grajewie…

- Tak, ale z Tajna do Augustowa jest równie blisko. Poza tym większość z nas uczy się tutaj w szkołach ponadgimnazjalnych i dlatego dość szybko dotarła do nas informacja o utworzeniu rozgrywek ligowych. Zresztą gra w niej wielu naszych znajomych i to była największa zachęta dla naszej drużyny.

2) Jak ocenisz poziom sportowy rozgrywek?

- Poziom jest dobry, w miarę wyrównany. Na plus wyróżniłbym Stanex, który prawie cały czas liderował i Waleczne Serca, które włączyły się do walki o czołowe miejsca.

3) Czy jesteście zadowoleni z wyników uzyskanych w lidze?

- Mogłoby być lepiej. Były mecze, które mogliśmy wygrać, na przykład z Dream Teamem, i takie, w których zabrakło nam trochę szczęścia.

4) W jaki sposób udaje Ci się pogodzić naukę ze sportową pasją? Oprócz gry w piłkę nożną, część zawodników Waszej drużyny grała przecież zimą w Miejskiej Lidze Piłki Siatkowej…

- Od wielu lat uprawiam sport, więc pogodzenie go z nauką nie sprawiło mi żadnego problemu. W żadnym wypadku sport nie przeszkadza mi w nauce, ani odwrotnie.

5) Czy w przyszłym sezonie również planujecie grać w augustowskiej lidze?

- Planujemy i na pewno zaczniemy grać od początku sezonu, by powalczyć o wyższe miejsce w tabeli, niż obecnie.

6) Który z oglądanych przez Ciebie meczów podobał Ci się najbardziej?

- Z racji tego, że gramy tu od wiosny, oglądałem tylko niektóre z tegorocznych meczów. Najbardziej podobał mi się pojedynek Permanentnych ze Stanexem, bo był bardzo zacięty i wyrównany.

7) Kogo z drużyn lub zawodników wyróżniłbyś w rozgrywkach ligowych?

- Z drużyn Stanex i Waleczne Serca, jeśli chodzi o piłkarzy to najbardziej podoba mi się gra Mrozickiego ze Stanexu i Tomka Ostapowicza z II LO.

Wywiad przeprowadził: Erazm Stefanowski

Na początek


10.06.2009r. Wywiad z Patrykiem Michniewiczem, kapitanem suwalskiej drużyny Dream Team.




1) W jaki sposób dotarła do Was informacja o utworzeniu w Augustowie w sezonie 2008/2009 Miejskiej Ligi Piłki Nożnej?

- Trafił na jej ślad kolega z naszej drużyny – Jacek Świacki, który zaproponował byśmy spróbowali swych sił w kolejnych rozgrywkach, jako że wcześniej braliśmy udział w jednodniowych zawodach organizowanych w małych miejscowościach nieopodal Suwałk, a ponieważ odnosiliśmy tam sukcesy, postanowiliśmy spróbować swych sił również w Augustowie.

2) Augustowska liga to jednak mecze nawet 2 razy w tygodniu, przez ponad pół roku, dojazdy też są czasochłonne...

- To nic. Nam to zupełnie nie przeszkadza, bo jesteśmy ambitni, dobrze zorganizowani, część z nas ma samochody, więc radzimy sobie z dojazdami A poza tym w Suwałkach nie ma takiej ligi, jak ta augustowska.

3) W rozegranych jesienią i wiosną jednodniowych turniejach pucharowych zajęliście dwa razy doskonałe trzecie miejsce. Czy wobec tego jesteście zadowoleni z zajmowanej przez siebie pozycji w tabeli ligowej?

- Nie, nie jesteśmy. Można powiedzieć, że w rundzie wiosennej była katastrofa, teraz, wiosną, jest o wiele lepiej - w naszym zespole grają chłopcy, którzy mają pojęcie o piłce, ale mimo wszystko 8 miejsce w tabeli to nienajlepszy wynik.

4) Czy można spodziewać się, że w nowym sezonie znów zagracie w Augustowie?

- Tak, jasne! Bardzo chętnie! Poznaliśmy tu wielu kolegów, z niektórymi odświeżyliśmy znajomości. Cieszy mnie też to, że przed meczem i po nim można porozmawiać ze swym boiskowym rywalem w miłej atmosferze. A to nie zdarza się gdzie indziej tak często.

5) Którego boiskowego rywala ocenisz najwyżej?

Zdecydowanie najlepszy w przeciągu całej ligi był Stanex, ale bardzo podobała mi się gra Walecznych Serc, zwłaszcza w rundzie wiosennej, kiedy to nie przegrali żadnego spotkania. Podoba mi się ich zaangażowanie i atmosfera panująca w drużynie. Właśnie z nimi pechowo przegraliśmy mecz jesienią 3-4 tracąc ostatnią bramkę kilkanaście sekund przed końcem spotkania, mimo że wcześniej prowadziliśmy 2-1 i 3-2. Cóż, taka jest piłka...

6) 27 czerwca w Augustowie odbędzie się wojewódzki turniej dla zwycięzców miejskich lig amatorskich, czyli tak zwana przez kibiców Liga Mistrzów. Czy wybierasz się, już jako kibic, na ten turniej?

- Na pewno będę kibicował zwycięzcy augustowskiej ligi, ale czy przyjadę na turniej? Jeszcze nie wiem. Jeśli w naszych rozgrywkach zwyciężą Waleczne Serca, to na pewno tu będę, choć wiem, że mają oni przed sobą bardzo trudne zadanie.

7) Dziękuję za rozmowę, Patryk.

Rozmowę przeprowadził: Erazm Stefanowski

Na początek


10.06.2009r. Rozmowa z bramkarzem i kapitanem drużyny Stanexu, Jerzym Kulikiem:




1) Piłkarską jesień zakończyliście wyraźnie jako liderzy. Wiosną gra się Wam już trudniej. Dlaczego?

- To prawda. Jesienna runda ułożyła się nam bardzo dobrze, ale wiosna nie była gorsza. Dopiero pod koniec sezonu, kiedy straciliśmy z powodu kontuzji dwóch podstawowych obrońców, mieliśmy trochę trudności ze składem. Poza tym właśnie na koniec zostali nam najtrudniejsi rywale.

2) Czy liczycie, jako ewentualny zwycięzca, na udział w wojewódzkiej „Lidze Mistrzów” zespołów amatorskich? Co w ogóle sądzisz o pomyśle zorganizowania tego turnieju?

- Oczywiście, że liczymy. Pomysł z jej zorganizowaniem jest świetny. Daje on drużynom grającym w miejskich ligach dodatkowy bodziec do walki o pierwsze miejsce. Dzięki temu rywalizacja między drużynami staje się ciekawsza.

3) W jednym z wywiadów powiedziałeś, że atut Waszego zespołu to dobra atmosfera i zgranie. Jak długo gracie ze sobą?

- Trzon drużyny nie zmienia się od paru lat. Od roku gra z nami kilku nowych zawodników, którzy wspaniale wkomponowali się w zespół. Atmosfera w drużynie jest rzeczywiście bardzo dobra, a nieraz zdarza się nam spotkać poza boiskiem.

4) W przeciągu całych rozgrywek przegraliście tylko jeden mecz – z Walecznymi Sercami (3 czerwca br. – przyp.red.), a jak sam powiedziałeś, w końcówce sezonu czekają na Was najtrudniejsi rywale. Spodziewacie się, że mecze z nimi będą one równie ciężkie?

- To prawda, że przegraliśmy a całej lidze tylko jeden mecz i mam nadzieję, że tak zostanie do jej końca. Do każdego meczu podchodzimy bowiem bardzo poważnie, nie lekceważymy żadnej drużyny, ponieważ z każdym można stracić punkty.

5) Co zrobiłbyś, aby zachęcić do udziału w przyszłorocznej lidze jeszcze więcej drużyn?

- Przede wszystkim należałoby zmniejszyć wpisowe. Słyszałem bowiem, że kilka drużyn zrezygnowało z tego powodu. Druga rzecz to porządna reklama ligi w szkołach, zakładach pracy i na plakatach w mieście. Im więcej drużyn, tym ciekawsza liga.

6) Dziękuję za rozmowę.

- Dzięki.

Wywiad przeprowadził Erazm Stefanowski.

Na początek


29.05.2009 Wywiad z Tomkiem Ostapowiczem zawodnikiem II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie




Cześć Tomek

1. Po „derbowym” meczu z ACE zostałeś z 7 trafieniami rekordzistą w ilości strzelonych bramek w jednym meczu. Opowiedz jak udała się Tobie ta sztuka?

-Miałem wiele szczęścia w niektórych sytuacjach i piłka po moich uderzeniach zazwyczaj trafiała do siatki. Z łatwością udawało mi się przejść obronę ACE, gdyż była ona w niezbyt dobrej dyspozycji. W osiągnięciu tego sukcesu pomógł mi mój partner z ataku, Radek Dąbrowski, który asystował mi przy każdym golu.

2. Po tym niewątpliwie wielkim wyczynie jesteś jednym z głównych pretendentów do zdobycia tytułu Najlepszego Strzelca Ligi. Myślisz trochę o tym?

-Teraz niewątpliwe tak, gdyż zbliżyłem się do lidera tej klasyfikacji. Wcześniej nie miałem możliwości do oddawania wielu strzałów, ponieważ grałem jako obrońca.

3. Jak ogólnie oceniasz pomysł stworzenia Miejskiej Ligi w Piłce Nożnej?

-To bez wątpienia wspaniały pomysł. W lidze mogą rywalizować ze sobą miłośnicy futbolu, którzy uprawiają go amatorsko. Zawodnicy mogą rozwijać swoją pasję.

4. Gra której drużyny i jakiego zawodnika zrobiła na Tobie największe wrażenie?

-Zawodnicy grają na bardzo zbliżonym do siebie poziomie, trudno mi jednoznacznie ocenić, który zawodnik się wyróżnia. Drużyna, której gra mi się spodobała to FC STANEX. Jako całość wyróżniają się, zresztą widać to po wynikach w tabeli.

5. Co byś powiedział do chłopaków w Twoim wieku chcąc zachęcić ich do udziału w kolejnym sezonie?

-Chciałbym im powiedzieć, ze naprawdę warto wziąć udział w takiej lidze. Jest tu wspaniała atmosfera, a zdrowa rywalizacja pomaga we własnym rozwoju ! ! ! Można również poznać wielu ludzi, z którymi na pewno znajdzie się wspólny język.

6. Czego Tobie życzyć prócz emocji sportowych ?

-Z pewnością udanych wakacji po skończonej szkole średniej…

…i tego Tobie życzymy, dzięki za poświęcony czas.

Wywiad przeprowadził Piotr Filipow

Na początek


27.05.2009r. Rozmowa z Antonim Kolasińskim, arbitrem sędziującym mecze w Miejskiej Lidze Piłki Nożnej w Augustowie.




1) W augustowskim środowisku sportowym jest Pan znany jako „człowiek orkiestra”, który od wielu, wielu lat aktywnie działa i propaguje piłkę ręczną, siatkówkę, siatkówkę plażową, czy koszykówkę, i choć jest już Pan na zasłużonej emeryturze, to sędziuje również mecze Miejskiej Ligi Piłki Nożnej na Orliku. Czy można w tej sytuacji powiedzieć, że „ciągnie wilka do lasu”?

- Przepracowałem jako nauczyciel wf-u 40 lat, więc trudno odciąć się od sportu nawet na emeryturze, a tym bardziej zapomnieć o nim. Mimo że z racji wieku bolą mnie trochę kolana, to bardzo chętnie przychodzę na Orlika, bo bardzo lubię przebywać z młodzieżą, i może nawet czuję się przy niej trochę młodszy... (uśmiech). Ogólnie można powiedzieć, że z tym wilkiem i lasem jest dużo prawdy.

2) Sędziował Pan w tym sezonie ponad 80 meczów, więc z pewnością zna Pan na pamięć nazwiska wielu zawodników. Czy gra któregokolwiek z nich zwróciła w sposób szczególny Pana uwagę?

- Oczywiście. Powiem szczerze, że najbardziej podoba mi się gra Tomka Ostapowicza z II LO. Jest on bardzo dobrym piłkarzem, świetnie wyszkolonym technicznie, a poza tym zawsze jest uśmiechnięty, sympatyczny, a te cechy przykuwają uwagę. Oprócz niego kilku dobrych zawodników ma Stanex, na przykład Jakimowicza, czy Mrozickiego, Ślepsk – Sentkowskiego i Dyczewskiego i Waleczne Serca, gdzie wyróżniają się Trocki, Łapiński, czy Sapkowski.

3) Czy łatwo ujarzmić emocje kilkunastu mężczyzn uganiających się za piłką?

- Powiem szczerze, że w rundzie jesiennej troszeczkę za mało rygorystycznie przestrzegaliśmy kultury gry, ale już w rundzie wiosennej jest o wiele lepiej. Zabroniliśmy przede wszystkim piłkarzom grać wślizgiem. Wprowadzone kary porządkowe za przekleństwa również pomalutku przynoszą spodziewany skutek, ponieważ na boisku jest coraz mniej wulgaryzmów. Chcę podkreślić, że za niesportowe zachowanie nie będzie pobłażania dla żadnego zawodnika.

4) Który mecz sędziowało się Panu najtrudniej i dlaczego?

- Najtrudniejszy był dla mnie mecz Stanexu i Ślepska w rundzie jesiennej. Wiem, że nie ustrzegłem się w nim błędów, mogłem poprowadzić go lepiej, ale wynik spotkania 0-0 był z pewnością sprawiedliwy i nie skrzywdził żadnej z drużyn. W ogóle muszę powiedzieć, że mecze między pierwszymi czterema ekipami, ze względu na emocje i zaangażowanie zawodników, są bardzo trudne do sędziowania i wymagają od arbitra większej koncentracji i uwagi. Osobiście wydaje mi się, że drużyny te grają, mimo wszystko trochę, za ambitnie.

5) Jak Pan oceni poziom rozgrywek od strony organizacyjnej?

- Bardzo cieszy mnie fakt, że w lidze, oprócz drużyn z Augustowa, są zespoły z Suwałk i Tajna. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie zgłoszą się dodatkowi chętni z Powiatu Augustowskiego i będziemy mieć jeszcze ciekawsze mecze. Obecnie mamy 12 ekip, i uważam, że to dużo. Podczas rundy wiosennej był tylko jeden walkower, i to tylko dlatego, że suwalski Dream Team nie miał czym do nas dojechać. Dobrym pomysłem jest też zamiar rozegrania w końcu czerwca, na naszym boisku, wojewódzkiego turnieju dla mistrzów lig amatorskich z Podlasia.

6) Panie Antoni, kończąc rozmowę życzę Panu podejmowania tylko trafnych decyzji sędziowskich, i zdrowia, które z pewnością przyda się podczas wielu godzin spędzanych na murawie.

- Dziękuję bardzo.

Z Panem Antonim rozmawiał: Erazm Stefanowski

Na początek


26.05.2009r. Rozmowa z Pawłem Sokołowskim, zawodnikiem drużyny Energetyków:




1) Cześć Paweł! Od połowy listopada ubiegłego roku jesteś piłkarzem drużyny Energertyków, a pamiętam, że parę tygodni wcześniej grałeś w meczu Starostwo - Urząd Miejski podczas uroczystego otwarcia Orlika. Czy udział w tamtym spotkaniu miał jakiś wpływ na to, że teraz możemy oglądać Cię podczas ligowych zmagań?

- Na pewno tak. Każdy, kto choć raz zagrał na Orliku, będzie chciał tu grać jak najczęściej. Wielkie brawa dla władz naszego miasta za tak fajny obiekt sportowy.

2) Początek sezonu w Waszym wykonaniu nie był może najlepszy, ale od rundy wiosennej gracie jak natchnieni, walcząc jak równy z równym z drużynami ze środka tabeli. Co takiego stało się w przerwie zimowej, że przeszliście prawdziwą metamorfozę?

- Wiosną doszło do naszej drużyny paru nowych chłopaków. Jak się okazało były to spore wzmocnienia. Mam na myśli chociażby Daniela Cemera czy Mirka Nikiforowa, który broni teraz naszej bramki. Jesienią brakowało nam ławki rezerwowych i było to odczuwalne szczególnie w drugich połowach meczów.

3) Najskuteczniejszy napastnik Waszej drużyny, Grzegorz Czyżewski, z 18 zdobytymi bramkami, zajmuje 8 miejsce wśród najlepszych snajperów. Czy pomożecie mu, jako drużyna, w walce o wyższą pozycję?

- Tak naprawdę Grzegorz to taki typ zawodnika, który potrafi strzelić bramkę z niczego i sztuka ta udaje mu się dość często, a my, jako drużyna, będziemy go na pewno wspierać, żeby był jak najwyżej w klasyfikacji najlepszych strzelców.

4) Jak ocenisz poziom sportowy i organizacyjny Miejskiej Ligi Piłki Nożnej? Czy zmieniłbyś coś w niej?

- Poziom sportowy ligi jest bardzo wysoki. Gra przecież w niej wielu wychowanków augustowskiej Sparty i to na boisku widać. Myślę, że w nowym sezonie liga będzie jeszcze mocniejsza ale i bardziej wyrównana. Co do poziomu organizacyjnego MLPN nie mam zastrzeżeń.

5) Czy masz jakiegoś faworyta do zdobycia tytułu mistrza Augustowa? - Na pewno drużynę FC Stanex, ale „namieszać” mogą jeszcze Permanentni. O mistrzostwie może zadecydować bezpośrednie spotkanie między tymi zespołami.

6) Do historii rozgrywek ligowych przeszedł Wasz majowy mecz ze Ślepskiem, toczony podczas ogromnej ulewy i gradobicia. Czy utkwił Tobie w pamięci jeszcze jakiś pojedynek? - Mecz podczas rundy jesiennej z piłkarzami Gigi. Było to spotkanie „o 6 punktów" bo drużyna, która wygrałaby, odbiłaby się od dna tabeli. Pamiętam, że byliśmy na ten mecz bardzo nakręceni. Do przerwy wszystko wyglądało dobrze, bo prowadziliśmy 2-0. Niestety po przerwie z 2-0 zrobiło się 2-7. Takie porażki bolą.

7) Czego życzyć Ci w pozostałej części sezonu?

- Chcielibyśmy zakończyć sezon z jak największym dorobkiem punktowym. Mamy jeszcze przed sobą mecze, w których powinniśmy jeszcze ugrać jakieś punkty i na koniec rundy nie być na ostatnim miejscu w lidze (śmiech).

Przyp.red.: Paweł Sokołowski od tygodnia zmaga się z kontuzją kolana. Czeka go dłuższa przerwa w grze, więc jako kibice i koledzy z murawy życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Wywiadu Paweł udzielił Erazmowi Stefanowskiemu

Na początek


Rozmowa z Dariuszem Sołtysem, zawodnikiem drużyny MPEC Giga.





1) Co sądzisz o powstaniu Miejskiej Ligi Piłki Nożnej na Orliku?
- Uważam, że to bardzo dobry pomysł. W grze niektórych zespołów widać zgranie, więc na pewno piłkarze z tych drużyn grały ze sobą wcześniej, a teraz na Orliku, mogą dodatkowo zmierzyć swoje siły z innymi ekipami. Dzięki temu wzrasta zainteresowanie piłką nożną i oby tak było dalej.

2) A jak ocenisz poziom sportowy i organizacyjny rozgrywek?
- Jeśli chodzi o poziom, to są cztery, może pięć naprawdę dobrych drużyn, ze wskazaniem na lidera, czyli Stanex. Pozostałe zespoły są nieco słabsze, ale dzięki temu sprzyja to różnorodności. Chciałbym tutaj podkreślić, że jestem bardzo zadowolony z faktu, że od rundy wiosennej na stronie internetowej poświęconej lidze można przeczytać wszystkie potrzebne dla kibica informacje, takie jak wyniki i opisy meczów, strzelcy bramek i inne. Materiały te są dość często aktualizowane, więc na bieżąco można tam zaglądnąć.

3) Od początku sezonu przez Waszą drużynę przewinęło się wielu zawodników. W jaki sposób potraficie zjednoczyć wokół siebie tylu ludzi?
- Większość z nich to po prostu nasi znajomi i najważniejsze dla nas jest to, że możemy grać ze sobą w piłkę, choć nasze wyniki mogłyby być trochę lepsze. Oprócz tego kilka osób opuściło naszą drużynę, na przykład Leszek Łapiński, który jesienią odniósł kontuzję. Staramy się jednak nadal trzymać razem, dlatego wiosną zaprosiliśmy do swego zespołu kilku nowych zawodników. W tym miejscu chciałbym podziękować dyrektorowi naszego zakładu pracy Panu Andrzejowi Palce za to, że umożliwił nam udział w rozgrywkach ligowych.

4) Powiedziałeś o kadrowych „ubytkach”. Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o Waszym napastniku Radku Skowrońskim, który po rundzie jesiennej był współliderem najlepszych strzelców, a od rundy rewanżowej gra w Ślepsku. Nie żal wam jego odejścia?
- Trochę żal, ale zastąpiliśmy go równie dobrym Wiktorem Filipowem i jesteśmy bardzo zadowoleni z jego gry.

5) Czego życzyć waszej drużynie w dalszej części rozgrywek?
- Większego zgrania i miejsca w środku tabeli.

Rozmowę przeprowadził: Erazm Stefanowski

Na początek


12.05.2009 - Rozmowa z Zastępcą Burmistrza Miasta Augustowa, Panem Tomaszem Śpiczko:





- W październiku ubiegłego roku oddano do użytku w Augustowie kompleks sportowych boisk ORLIK-2012. Założeniem programu było udostępnienie i ułatwienie dzieciom i młodzieży aktywnego uprawiania sportu. Czy uważa Pan, że po niespełna 7 miesiącach eksploatacji, ten cel został zrealizowany?
- Z pewnością tak. I to nie tylko w 100%, ponieważ z obiektów, oprócz dzieci i młodzieży szkolnej, korzysta wiele osób dorosłych, które na co dzień pracują, a wieczorem chętnie przychodzą pograć w piłkę i spotkać się ze znajomymi.
- Czy mógłby Pan powiedzieć, jak intensywnie, choćby w skali województwa podlaskiego, wykorzystywany jest augustowski Orlik?
- Według informacji, które uzyskałem od Dyrektora MOSiR-u Pana Macieja Krzywińskiego, augustowski Orlik jest najbardziej obleganym i najintensywniej wykorzystywanym boiskiem tego typu w naszym województwie. Zresztą o skali zainteresowania świadczy fakt, że aby na nim pograć, gospodarze obiektu przyjmują zgłoszenia z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
- Jak ocenia Pan pomysł utworzenia Miejskiej Ligi Piłki Nożnej? Czy są już jakieś owoce tych rozgrywek?
- Przede wszystkim wzrosło zainteresowanie piłką nożną i, generalnie, sportem, w naszym mieście. Od początku zmagań ligowych bierze w nich udział młodzież z Suwałk, a od rundy wiosennej dołączył kolejny, dwunasty już, zespół, tym razem z gminy Bargłów Kościelny. Cieszę się, że poprzez sport jednoczymy wokół naszego miasta coraz więcej ludzi.
- Jako zawodnik drużyny Waleczne Serca, uczestniczącej w ligowych zmaganiach, miał Pan okazję „poczuć smak murawy”. Jak ocenia Pan poziom sportowy ligi?
- Z powodu wielu obowiązków służbowych, nie mogłem, niestety, grać w każdym meczu naszej drużyny, ale obserwując piłkarskie zmagania mogę powiedzieć, że, biorąc pod uwagę status amatorski tych rozgrywek, ich poziom jest zaskakująco wysoki.
- Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na murawie!

Wywiad przeprowadził: Erazm Stefanowski

Na początek


12.05.2009 - Rozmowa z Piotrem Krasko, napastnikiem piłkarskiej drużyny Ślepska.





Cześć Piotrze, mam dla Ciebie kilka pytań:
1. Jak oceniasz poziom sportowy rozgrywek ligowych?
Rozgrywki ligowe z meczu na mecz stoją na coraz wyższym poziomie, szczególnie widać to po drużynach, które wzmacniają się nowymi zawodnikami, dzięki czemu poziom jest bardziej wyrównany.
2. Który mecz, Twoim zdaniem, był dotychczas najlepszy?
Nie widziałem wszystkich meczy, ale moim zdaniem spotkanie pomiędzy Ślepskiem a Stanexem było najlepszym widowiskiem, co potwierdza wynik 0:0. Jedyny wynik bezbramkowy w całej lidze świadczy o bardzo wyrównanym i zaciętym meczu.
3. Jaki cel w tym sezonie postawiła przed sobą piłkarska drużyna Ślepska?
Nie stawiamy sobie żadnych celów na ten sezon, gramy w lidze dla przyjemności mimo to każda wygrana cieszy a im wyżej skończymy rozgrywki tym większa przyjemność z gry.
4. Po 13 rozegranych meczach z 15 zdobytymi bramkami jesteś na 9 miejscu wśród najlepszych strzelców. Czy masz ochotę powalczyć o wyższe miejsce, być może o koronę Króla Strzelców?
Powalczyć to mogę o koronę króla strzelców swojej drużyny. Co do ligi, to jest wielu lepszych ode mnie strzelców, którzy będą walczyć o to trofeum. Jednak stawiam, że królem zostanie Radek Skowroński –w końcu po to „kupiliśmy” go do naszej drużyny żeby strzelał nam dużo bramek.
5. Jak oceniasz poziom sędziowania?
Sędziowanie jest dobre, wiadomo, że zdarzają się jakieś wpadki, pomyłki, ale to jest normalne, a dopóki zdarzają się po równo wszystkim drużynom, to nie ma czym się przejmować tylko słuchać sędziów i grać dalej.
6. Znając Ciebie jako prężnego w-ce prezesa siatkarskiej drużyny Ślepska, która nie tak dawno awansowała do I ligi, może masz jakiś pomysł, który pomógłby rozgrywkom na Orliku rozwinąć jeszcze bardziej skrzydła?
Przede wszystkim trzeba pogratulować organizatorom, że w końcu o lidze można dowiedzieć się w Internecie, strona jest aktualizowana na bieżąco, a to jest bardzo ważny nośnik informacji. Dzięki temu wzrasta poziom ligi pod względem organizacyjnym i sportowym, a w końcu o to w tym chodzi. Jak na pierwszy sezon ligi, można powiedzieć, że jest dobrze. Teraz nie wolno zmarnować włożonej pracy, tylko rozwijać to jeszcze bardziej, a przykłady można brać z ligi białostockiej albo suwalskiej tam takie rozgrywki trwają już wiele lat. Można by pomyśleć o organizacji turnieju o puchar Podlasia i zaprosić po trzy najlepsze drużyny z każdej ligi?
Myślę, że to dobry pomysł… Dziękuje za rozmowę i do zobaczenia na boisku.

Wywiad przeprowadził Piotr Filipow

Na początek